Baudolina Eco czytałam wiele recenzji, głównie nieprzychylnych. I stało się tak, że książka ta stała na mojej półce osiem lat nim po nią sięgnęłam. Zwlekałam bojąc się rozczarowania teraz wiem, że zupełnie nie potrzebnie. Fakt, pierwszych kilkadziesiąt stron było trudnych do przebrnięcia ale po nich wręcz nie mogłam oderwać się od książki.
W czasie plądrowania Konstantynopola tytułowy bohater spotyka bizantyjskiego historyka Niketasa, któremu opowiada historię swego życia. Biografia Baudulino jest ciekawa bo nie dość, że Baudolino żyje w czasach ciekawych (IV wyprawa krzyżowa Frederyka Barbarossy), to jest również w centrum wydarzeń nie tylko biorąc w nich udział ale i je kreując …
To co najbardziej zainteresowało mnie w tej powieści, to przedstawienie średniowiecznego świata wraz z jego legendami. Śledząc losy Bauduliono i jego drużyny podążającej na wschód aby odnaleźć mityczne królestwo księdza Jana mamy szansę zaobserwować płynność prawdy i legendy w średniowiecznym świecie. Z jednej strony Baudolino sam wymyśla historie, które pozwalają mu osiągnąć cele – pozwala wierzyć Frederykowi Barbarossie, że drewniany kielich pochodzący z jego rodzinnej wioski to Święty Graal, fałszuje list od księdza Jana obiecujący zachodniemu władcy bajeczne królestwo, z drugiej strony wierzy osobom twierdzącym, że wiedzą jak do tego królestwa trafić…
Po przeczytaniu tej historii zostaje niewygodna i drażniąca niepewność na ile w średniowiecznych podaniach możemy znaleźć historię prawdziwą, a na ile taką w którą inni chcieli byśmy wierzyli...
Umberto Eco- Baudolino,
Noir Sur Blanc, Grudzień 2001
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz