CZYTAŁO SIĘ:

wtorek, 15 listopada 2011

Co było a nie jest...

To co łączy czternaście państw opisanych przez Normana Daviesa to to, że ich już nie ma. Trwały w różnych epokach jedne krócej inne dłużej, jedne aspirowały do mocarstwowości inne od początku wałczyły z przeciwnościami losu by przetrwać.
Davis opisuje ich „zapomnianą” historię. Zapomnianą dla Europy bo kto słyszał o królestwie Ald Clud czy o Wielkim Księstwie Litewskim? Pamiętają o nich tylko obywatele państw mieszczących się w rejonie zaginionego królestwa, tych państw których historia państwowości miała z nimi bezpośredni związek. Pozostali mieszkańcy Europy pozostają nieświadomi bogactwa kształtów historycznej Europy.
Z przyjemnością czytałam o krainach dotąd mi nieznanych, takich jak wspomniany wcześniej Ald Clud, Rosenau, czy o Eryturii. Davies opisuje ich niezwykłą historię każdorazowo rozpoczynając od spojrzenia na teraźniejsze losy tych ziem. Następnie cofa się się do początku ich niezwykłej historii ciągnąc opowiadanie aż do ich upadku.
Z przyjemnością czytałam też o losach zaginionych królestw bliżej nam znanych - Wielkiego Księstwa Litewskiego, Gdańska czy Prus. Umieszczenie ich losów wśród opowieści o innych państwach ukazuje historię naszego regionu w kontekście historii europejskiej.
Zaginione królestwa uświadamiają, że układ państw i sił, który jest dla nas codziennością, nie jest wieczny. Na naszych oczach rozpadł się Związek Radziecki nie oznacza to jednak jeszcze „końca historii”. Państwa będą upadać i tworzyć się dalej tak jak to ma miejsce od setek, a nawet tysięcy lat.

Norman Davies - Zaginione Królestwa
Znak, 2010

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz